Przepisy

Chociaż blog ma być o podróżowaniu, to dodaję jednak zakładkę przepisy. Po pierwsze dlatego, że niektóre podróże zmotywowały mnie do odkrycia nowych receptur. Po drugie dlatego, że gotowanie to moja pasja. Całe lato wyżywam się w kuchni robiąc przetwory, mrożąc warzywa i owoce, żeby potem przez całą zimę móc z nich tworzyć różne dania.

Słodycze

Przepisy - Przetwory1 Przepisy - Przetwory2

Zanim poznałam Bolka byłam nudną panią domu. Wszystko robiłam zgodnie z przepisami lub wiekową tradycją, przekazywaną u mnie w domu od pokoleń. Wszystko musiało być przygotowane wcześniej. No cóż, rodzina i znajomi mojego męża są mniej zdyscyplinowani, niż moi. Potrafią wpaść niezapowiedzianie lub zapowiedzieć się pół godziny wcześniej, zanim staną na naszym progu. Zmieniło to cały mój kuchenny światopogląd. Musiałam się nagle przestawić i nauczyć, jak przygotować coś z niczego w bardzo krótkim czasie. Stąd naumiałam się, jak przygotować różne potrawy w 15-30 minut. Godzina w takim przypadku, to już rozpusta.

W poszczególnych zakładkach podam przepisy na: Słodycze, sałatki, zupy, dania główne. Będzie wszystko, co lubię ja lub Bolek (bo nie zawsze się to pokrywa). Przedstawię potrawy proste i bardziej skomplikowane, wręcz do całkiem trudnych. Mam nadzieję, że moja „książka kucharska” okaże się bardziej przystępna niż teksty opisujące jak tworzyć bloga 😉

Przepisy to nie wszystko. Moja kuchnia- co ułatwia szybkie i smaczne gotowanie.

Pierwsza zasada- zapasy. Przede wszystkim przydają się przetwory, które robię wcześniej i stoją przygotowane w słoikach na półkach. Druga zasada, która rządzi w mojej kuchni- mając cokolwiek w lodówce i przyprawy, jesteś w stanie zrobić coś prostego i smacznego w każdej chwili.
Zawsze warto trochę „oszukać” i np. robiąc jakieś danie, przygotować go więcej i zamrozić lub wrzucić do słoika na gorąco, a potem trzymać w lodówce „na wszelki wypadek”. Świetnie sprawdzają się gulasz, bigos, fasolka po bretońsku, czy stogonow- zamknięte na gorąco w słoiku i przechowywane w lodówce przetrwają spokojnie tygodnie, a nawet miesiące i jak przyjdzie niezapowiedziany gość można je wyjąć, podgrzać i podać z chlebem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *